Wreszcie, uff... długo mnie nie było. Takiej przerwy w szyciu nie zafundowały mi nawet dzieci. Choć, gdyby na to spojrzeć z odpowiedniej strony, można by się pokusić o stwierdzenie, że to prawie jak kolejne dziecko :) Pochłonęła mnie Przeprowadzka. Duża rzecz, absorbująca. Choć nastąpiła już jakiś czas temu, ciągle usiłujemy ogarnąć rzeczywistość, przysiadając na moment na dziecięcym materacu zastępującym kanapę w salonie, sącząc kawę w locie :) Wiele mnie ominęło, bieżących trendów nie śledziłam pilnie, terminów kilka zawaliłam, ale cóż - liczę, że powoli nadrobię zaległości.
A dziś wracam z nową pracą. Ponieważ ostatnio częściej trzymałam w dłoni pędzel niż igłę, potrzebuję nieco czasu, żeby się rozszyć. Tu rozpoczęłam z wyraźnym przykazem: granatowe kolczyki. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze :) Pierwowzorem była opaska ślubna, którą szyłam na majówkowy ślub, przedstawię ją Wam niebawem, ale ponieważ ten grzebień jest bardziej spektakularny, nim postanowiłam zacząć.
Wielkość aplikacji ok. 10 cm na 4 cm. Swarovskie, szklane perełki, Toho, Super Duo. Tył ozdobiony koronką; impregnowany.
No i wyszo jak zawsze, znaczy pięknie :) Bardzo misternie się prezentuje!
OdpowiedzUsuńŚlicznie połączenie kolorów! Wygląda naprawdę zjawiskowo!;)
OdpowiedzUsuńWyczesany ten grzebień ;) No i jak zawsze cudo z sznurka!
OdpowiedzUsuńPiękny, niesamowity wzór i kolory:)
OdpowiedzUsuńMoje pierwsze skojarzenie to : jakby anioł rozpostarł skrzydła :) Jak dobrze, że znowu jesteś i mamy co podziwiać :)
OdpowiedzUsuńfantastyczny grzebień! a kolor cudowny, przyciąga wzrok i nie sposób go oderwać :))
OdpowiedzUsuńJest śliczny..i to w dodatku z samego poskręcanego sznurka;-))) Robi wrażenie.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się sutasz wyłącznie z sznurków skręcanych- nietypowy. A ten okaz wyjątkowo piękny :)
OdpowiedzUsuńPzrepiekna praca i te kolory!
OdpowiedzUsuńPiękny grzebyk :) Cudowne kolory :) Robi wrażenie. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :))
OdpowiedzUsuń