poniedziałek, 25 listopada 2013

LXX


W listopadowym zmroku wariują nie tylko moje oczy, ale i aparat. Uwziął się, żeby ustawiać ostrość oczywiście nie tam, gdzie bym sobie tego życzyła, stąd po sesji okazało się, że dysponuję dokładnie czterema zdjęciami z dwudziestu, jakże uroczo :) Ponieważ nie zamierzam mimo wszystko poddawać się wspomnianemu listopadowemu zmrokowi, nie rezygnuję z kolorów i jak to ostatnio u mnie bywa, proponuję kolejny kolorystyczny oczopląs :)
Masa perłowa obszyta Toho, w towarzystwie elementów taśmy cyrkoniowej, hematytów i Fire Polish. Bigle złocone, długość całkowita: 7,5 cm. Tył podszyty filcem i ekoskórą. Impregnowane.




P.S.: O nie, zapomniałam o zdjęciu pomarańczowego spodu bransoletki :( następnym razem...

17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Miały startować do Brazylii, ale się nie wyrobiłam :)

      Usuń
  2. Absolutnie boskie. Uwielbiam oczopląs i jak zawsze Twoja technika i kompozycja są świetne. Ja nie wiem jak sobie tak precyzyjnie radzisz z kręconymi sznurkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Powiem Ci jak: ostatnio usiłowałam uszyć coś małego tradycyjnym sutaszem - o, jaka to była rzeź niewiniątek, gwałt na niewinnym kaboszonie ;) Także: coś za coś...

      Usuń
    2. Biedny! Drugie życie dam mu bardziej godne ;)

      Usuń
  3. Podpisuję się pod tym co powiedziałą Pogromczyni Lwów. I po raz kolejny nie mogę wyjść z podziwu jak lekkie i zwiewne są Twoje kolczyki. Pomarańczu nie podaruję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podobają :) Do pomarańczu wrócimy :)

      Usuń
  4. Fantastyczne kolory - idealne na podreperowanie nastroju i dodające optymizmu w pochmurny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakże dobrze Cię rozumiem, koszmar dla fotografa amatora :( Będzie trzeba polować na światło i robić zbiorcze sesje;) A kolczyki cudne, kolorowe i bardzo energetyczne! Czekam na pomarańcz:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię i tak po zmroku, z namiotem itd., ale niestety, rozstawienie tego całego majdanu trwa i trwa, zostawić na środku pokoju nie mogę na stałe, a jak jeszcze do tego aparat zeświruje... :/ człowiekowi się nóż otwiera. Pomarańcz obiecuję jeszcze pokazać :)

      Usuń
  6. I znowu tęcza rozpięła swój łuk na niebie :). Kolczyki są cudne. Nie mogę wyjść z podziwu, jak Ty łączysz te sznureczki. Normalnie majstersztyk!. A zdjęcia są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden z ulubionych songów moich dzieci ostatnio: tęcza, tęcza, cza, cza, cza ;) to zobowiązuje, nie? Kasiu, dziękuję bardzo za komplementy, cieszę się, że Ci sie spodobały :)

      Usuń
  7. Świetne i takie kolorowe, w sam raz na szarugę za oknem:)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga - wobec zalewu spamu anonimowo pozostawiane komentarze są zablokowane!