środa, 8 października 2014

LXXXIII

Aaaaależ dawno nic nie dodawałam! Coś tam w międzyczasie powstało, cośtam w międzyczasie wrzucę w końcu, ale jedyne, czego systematycznie przyrastało w moim domu, to słoików w spiżarni :) O, proszę, sprawdziłam i  zaległych zdjęć na kompie mam całkiem sporo, muszę koniecznie nadrobić zaległości.... Zatem może od najświeższych:

Tu niewielki i prosty wisior zawieszony na żółtym rzemieniu. Dostałam od klienta zdjęcie czarnego kombinezonu z odkrytymi ramionami i koralikowymi aplikacjami w talii. O jakości tych aplikacji dyskutować nie będę. Poproszono mnie o wykonanie niewielkiego wisiora na szyję, tak, aby pasował do wspomnianych aplikacji. Tak oto w rekordowo krótkim czasie powstał twór, który dziś prezentuję. W centrum jadeit, dookoła taśma cyrkoniowa i koraliki Toho. Tył podszyty filcem. Zawieszka - pech, nie zrobiłam zdjęcia - również koralikowa.





7 komentarzy:

  1. Wygląda świetnie :) Etnicznie i nowocześnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, daje po oczach - świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam serdecznie na rozdanie
    http://kolorowyswiatkatarzyny.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdyby wszystkie koralikowe twory były takie jak Twoje, świat byłby o wiele piękniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne takie energetyczne kolorki, w sam raz na jesień:)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga - wobec zalewu spamu anonimowo pozostawiane komentarze są zablokowane!